Marta Lipińska - FOTOGRAFIA

Fotograf ślubny, fotograf dziecięcy Ostrów Wlkp, Krotoszyn, Warszawa, Pruszków

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotograf dziecięcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotograf dziecięcy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 września 2012

Kacperek - 1,5 roku - sesja dziecięca - Ostrów Wielkopolski

Mogę powiedzieć, że po Nadii, Kacper to moje drugie fotograficzne dziecko, bo ewidentnie nasze spotkania maja bardzo cykliczny charakter. Pierwszy raz spotkaliśmy się jak miał 5 tygodni, a później wracał do mnie dość regularnie tzn. przy każdej nadarzającej się okazji. Niesamowite uczucie, kiedy przeglądając jego starsze zdjęcia zdałam sobie sprawę, że poniekąd ja również uczestniczę w jego życiu...  uwieczniałam go gdyby uczył się samodzielnie przewracać na brzuch, później kiedy uczył się siedzieć no i kiedy stawiał pierwsze kroki. Dziś to już całkiem "dorosły" i prawie gadający facet ;) Ale mam nadzieje, że to nie kres naszych wspólnych sesji i bohater pojawi się jeszcze kiedyś na moim blogu ;)








niedziela, 15 lipca 2012

Nadia na wakacjach

Sesja goni sesję, ale każdemu należą się przecież prawdziwe wakacje, najlepiej z plażą i morzem, tak się stało i u nas. Dziadkowie więc zabrali Nadię, a ja pojechałam oczywiście w roli fotoreportera ;-) Trafiła nam się wyjątkowo piękna pogoda, rzecz podobno niespotykana nad Bałytkiem. To tytułem wstępu, a teraz kilka słów o tym co i jak ;-)

Nadii plaża spodobała się od pierwszego wejrzenia. W końcu tyle się na niej dzieje...
 i tyle można zobaczyć ;-)
 Dziadek dzielnie towarzyszył w poszukiwaniu różnych ciekawych rzeczy
 A czasem sprytnie wykorzystywany był dla zaspokojenia małych potrzeb...
 ... bo w końcu co to za wakacje bez lodów...
 i kapeluszków słomkowych!
 Czasem zdarzały nam się leniwe momenty
ale większość czasu spędzana była bardzo produktywnie
 Jednego dnia udało nam się pojechać do Gdyni....
 I przy okazji zwiedzić tamtejsze oceanarium, a także odnaleźć Nemo ;-)
 Oj wrażeń było co niemiara!

Nadia język rybi bardzo przypadł do gustu ;-)
 Po wizycie w morskim świecie, Nadii żaden zwierz nie straszny!
 W końcu, nie jedno morze się przepłynęło, nie takie rzeczy widziało! ;-)
 Ahoj, kapitanie!
 Plaża to jednak najfajniejsze miejsce!
 tyle słońca, tyle piasku...
 tyle nowych znajomości...

 I tyle zabawy....

 ...aż do zachodu słońca!